Przejdź do głównej zawartości

Syndrom świecidełek

Cześć i czołem,
tak mnie jakoś naszło na małe wypociny, które piszę na bieżąco, bez planu, składu i ładu. Jeżeli nie chcesz tego czytać, bo uważasz, że jest to dla Ciebie nieodpowiednie, przerwij teraz, ale uważaj możesz żałować.
Ostatnimi czasy naszła mnie faza na Age of Sigmar od jak każdy zapewne wie Games Workshop. Strasznego systemu, który skasował w brutalny sposób Stary Świat i zrobił bańki światów połączone ze sobą bramami, gdzie krasnoludy nie są krasnoludami, a elfy nie są elfami. Reset świata w moim odczuciu był krokiem na przód. Parafrazując klasyka gra stała nad przepaścią, a my zrobiliśmy krok na przód. Ot, taka złośliwa dygresja. Osobiście uważam, jako miłośnik fluffu, że Warhammer musiał zrobić ten krok. Ile bandy mogą napadać na kupców między miastami Imperium, a dziwne istoty chędożyć od tylca dzielnych ludzi północy? Świat musiał w końcu uporać się z tym problemem, albo upaść. GW wybrało tą drugą opcję. Wypuścili End Times, a później reset... i mamy Age of Sigmar. Mamy i się z nim bijemy. Ludzie niespełna rozumu podpalali swoje armie i wrzucali filmiki na youtube. Inne wypacali się na tym portalu nad tym jak można!? Ano można. Jak się może nie jest już monopolistą, ale jest się na giełdzie i ludzie patrzą na kondycję firmy odnosząc ją do kondycji rynku to można. W końcu po co ciągnąć coś co nie przynosi zysków. Tak, to nie chodzi o Nas graczy tylko o GBP. Kto się z tym nie pogodził, że taki jest styl działania GW to niech przestanie smutno pieprzyć i zmieni producenta, a co za tym idzie system. 
Osobiście kupiłem rok temu podręcznik, ogólnie lubię je zbierać. Kupiłem i tyle, nic poza tym. Jakoś miałem i nadal mam, kryzys odnośnie swoich Skavenów. Zająłem się innymi sprawami. Minął rok, kilka dyskusji na Beasts of War, artykuł na Maniexsite i u Koyotha na Shadowgrey i kupiłem sobie ogromny zestaw = battletome, start collecting Stormcast Etrnals, jak ich pomalować, jakąś książeczkę, gdzie dawali Liberatora i zmały zestaw startowy. Rewelacja, z moim tempem malowania na najbliższe pół roku. Eeee, po rozpoczęciu malowania i zobaczeniu ilości detali to rok. W modelach się zakochałem. Zajmowanie się nimi sprawia mi frajdę. Naprawdę. Rozumiem, że każdy ma swoje argumenty i może nie przepadać za tymi modelami, ale ja je kocham. Są śliczne, jakość pierwsza klasa i mnóstwo zabawy. 
Jeśli dotarłeś do tego punktu to brawo, bo tu zaczyna się problem. Problem? Ano ja uważam to za problem, a w angielskiej literaturze (hehe) "shiny syndrome". Malowanie malowaniem, frajda frajdą, ale czeka na mnie w szafie: do Infinity: Operation Icestorm, kilka blistrów i jedno pudło do PanO, do Skavenów: Blood Island, dwa pudła Clanrats, Dzwonek i Abominacja, do Bolt Action dwa pudła grenadierów, hmg, mortar, PAK40, do Warheim: ork. do 40k Mroczna Zesmsta i jakiś tam Librarian, ze wspomnianych wyżej Stormcastów wszystko, ale coś tam się maluje, do SAGI Hirdmen i wodzu, do Warmachine: jakiś tam jack. Mało, pewnie powie niejedna osoba. No może i mało, ale zawsze za mało. W drodze mam oddział Long Gunners i attachment do nich do Cygnarów w WM.
Problem jest taki, że mi się po prostu podobają figurki. Maluję jednak powoli i jak mi się uda pomalować 10 miesięcznie to jest bardzo, ale to bardzo dobry miesiąc i ciągle mało. Cytując klasyka: jak nie zacznę co jakiś czas czegoś nowego to jestem chory. No jestem, inni grają w jedna grę i temu się poświęcają, a ja nie mogę. No i klops. To jest syndrom świecidełek, pokażą coś nowego na Beasts of War, muszę to mieć. Macie podobnie? Kurde, jeszcze kupa figurek do Relica i Talismana czeka :)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Team Yankee French Infantry Platoon and Milan Section

Hello friends,
more French soldiers for Team Yankee :)









Team Yankee AMX-30/AMX AuF1

Hello Friends,
today I want to show you my finished AMX-30 tanks that thanks to removable turret can become the AMX AuF1 artillery. I have painted 3 of them from the Durand's Devils box.











The Hunters: German U-Boats at War 1939-1943

Hello friends, today something totally different. A few years back I have bought a solitaire board game published by Consim Press The Hunters: German U-Boats at War 1939-1943. As the title suggests it's about U-boats. Long story short, you pick a U-boat type and conduct patrols during which you sink allied shipping, sometimes lay mines or drop off an Abwehr agent. You can get promoted, your crew may become better or you can even earn a newer type of U-boat. Of course, as the war progresses it's really hard to stay alive when detected by escort ships.

This time I am going to play the basic rules. Without the more historically accurate optional rules.  So, let's get started. For the game I chose to begin with a Type VIIA U-Boat. Only 10 of these type were produced and 2 survived the war. The crew status is trained meaning no bonus or negative values apply with different rolls. My starting rank is Kapitänleutnant which allows me to choose a specific patrol assignment if I ro…